Małopolska. Więcej anonimowych zgłoszeń dotyczących przemocy domowej
Przemoc domowa

Małopolska. Więcej anonimowych zgłoszeń dotyczących przemocy domowej

Choć z policyjnych statystyk wynika, że skala przemocy w rodzinie od roku maleje, to psychologowie alarmują – może być dokładnie odwrotnie. Bo pandemia i wynikające z niej obostrzenia zamknęły pod jednym dachem ofiary agresji z jej sprawcami. Utrudnia to często bądź nawet uniemożliwia wezwanie pomocy. Ośrodki interwencji kryzysowej zauważają natomiast, że zwiększyła się liczba zgłoszeń anonimowych. Częściej niż przed pandemią o przemocy domowej w danej rodzinie informują na przykład sąsiedzi.

W pierwszym kwartale tego roku małopolska policja założyła prawie 800 Niebieskich Kart, czyli o 200 mniej niż w tym samym okresie rok wcześniej. Optymistyczne statystyki to jedno, a pandemiczna rzeczywistość drugie. Kolejne lockdowny, praca zdalna, tudzież kwarantanna, czy izolacja sprzyja niestety eskalacji przemocy, a jej ofiary zdane na ciągłe przebywanie z oprawcami nie mają możliwości, by poprosić o pomoc.

„Zgłoszenie możne wpłynąć do nas wszelkimi możliwymi sposobami. Można napisać maila do komendy. Pomoc prawną oferują ośrodki pomocy osobom pokrzywdzonym” – mówi  Sebastian Gleń rzecznik prasowy małopolskiej policji

Jeden z takich ośrodków interwencji kryzysowej, który daje schronienie ofiarom przemocy domowej, zapewnia też pomoc psychologiczna i prawną, działa w Nowym Sączu. Jego pracownicy nie zauważyli, by wraz z wybuchem pandemii zwiększyła się liczba osób, które zgłaszają się z prośbą o pomoc. Więcej jest natomiast zgłoszeń anonimowych – mówi Dominika Fedko, koordynatorka Sądeckiego Ośrodka Interwencji Kryzysowej

Sebastian Glen przypomina, że od listopada ubiegłego roku obowiązuje ustawa antyprzemocowa, która pozwala policji wydać nakaz opuszczenia mieszkania dla sprawcy przemocy w rodzinie

W czasie pandemii, jak podkreślają psychologowie w wielu rodzinach, w wyniku izolacji, stresu, czasem też nadmiaru obowiązków  po raz pierwszy doszło do przemocy – tłumaczy psycholog i psychoterapeuta Karolina Krzeszowska z Nowego Sącza, która apeluje, by nie pozostawać obojętnym wobec czyjegoś cierpienia. Nawet jeśli nie mamy pewności, że do przemocy dochodzi. Sprawdzenie tego to rola policji i ośrodków wsparcia, które jednak muszą otrzymać zgłoszenie, by podjąć interwencję.

źródło: Radio Kraków

14 kwietnia 2021