Rzecznik Praw Obywatelskich Marcin Wiącek napisał list do ministra rolnictwa i rozwoju wsi Grzegorza Pudy w sprawie wykluczenia komunikacyjnego w mniejszych miejscowościach.
Zdaniem RPO problem nasilił się w okresie pandemii wobec bankructw części przewoźników i zmniejszenia liczby tras, przystanków oraz częstotliwości kursów. Wykluczenie transportowe, które jest obecne w Polsce i nasiliło się poprzez pandemię, jest „faktyczną przeszkodą w realizacji konstytucyjnych praw i wolności obywatelskich, między innymi: wolność do poruszania się, prawo do ochrony zdrowia, czy prawo do nauki. Brak publicznych połączeń sprawia, że uwięzieni w domach pozostają seniorzy, osoby z niepełnosprawnościami i ich opiekunowie, a dzieci mają ograniczony dostęp do edukacji.
RPO w liście zaznaczył, że obecna ustawa nie gwarantuje Polakom prawa do publicznego transportu zbiorowego, a przez to obywatele nie mogą dochodzić roszczeń. To z kolei sprawia, iż możliwość realizacji praw i wolności konstytucyjnych staje się „pozorna”.
Tym samym „rozwiązania legislacyjne dotyczące publicznego transportu zbiorowego są niewystarczające”.
RPO przywołał także tak zwany fundusz autobusowy, w ramach którego samorządy otrzymują środki na funkcjonowanie linii komunikacyjnych. Jednak jego zdaniem wykluczenie komunikacyjne nie zniknęło.
Rzecznik zaproponował legislacyjne określenie „minimum realizacji norm programowych określającej obowiązki władzy publicznej w zakresie transportu publicznego”.
„Rozsądnym minimum w tym zakresie jest wprowadzenie prawa obywatela do transportu publicznego zapewniającego połączenie do siedziby władz danej gminy” – przekazał.
Źródło: oprac. za Polska Times. Zdjęcie ilustracyjne – fot. Pexels.




