Nowy Polski Ład, stara przemoc wobec kobiet
News, Przemoc domowa

Nowy Polski Ład, stara przemoc wobec kobiet

Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro, na konferencji 15 maja br., w trakcie której czołowi politycy Zjednoczonej Prawicy przedstawili program odbudowy kraju po pandemii: Nowy Ład zwany też Polskim Ładem, skupił się na kwestii bezpieczeństwa Polek i Polaków.

– Lewica, liberałowie mówią dużo o kobietach, konwencjach. Ale oni mówią. A my robimy. Stworzyliśmy rozwiązania, które chronią kobiety w sytuacji przemocy. Rozwiązania, które podziwia cała Europa – stwierdził.

Niestety, minister sprawiedliwości nie podał, jakie to rozwiązania. Wymienił jedynie przegłosowaną rok temu ustawę o natychmiastowej izolacji sprawcy przemocy od ofiary, która weszła w życie w listopadzie poprzedniego roku. O tę ustawę walczyły środowiska feministyczne i lewicowe od lat. Jest to także wdrożenie zapisów z konwencji stambulskiej. Nie jest to zatem PiS-owskie rozwiązanie.

Czy polskie rozwiązania w zakresie przeciwdziałania przemocy podziwia cała Europa? Cała Europa z przerażeniem patrzy na kraj, w którym co rusz mówi się o wypowiedzeniu konwencji stambulskiej. Konwencji, w której znajdują się podstawowe rozwiązania dotyczące walki z przemocą wobec kobiet i przemocą w rodzinie.

Zwłaszcza że Polska nigdy nie wypowiedziała żadnej międzynarodowej konwencji – a jest wiele konwencji, które przyjęliśmy i są ignorowane. Jeśli zaczynamy od wypowiedzenia konwencji dotyczącej przeciwdziałania przemocy, to oznacza, że ofiary przemocy są po prostu traktowane z najwyższą pogardą.

Więc nie, w Europie nikt nie podziwia naszych rozwiązań. W Europie ludzie raczej boją się o ofiary przemocy w Polsce. I mają ku temu powody.

67 proc. spraw dotyczących zgwałceń jest umarzanych – nie dlatego, że dowiedziono, że gwałtu nie było, tylko dlatego, że policja i prokuratura nie dostarczyły odpowiednich dowodów, a biegli sądowi mogli nie aktualizować swojej wiedzy dotyczącej psychologii od 20 lat i nie mieć wiedzy na temat reakcji po gwałcie, więc nie są w stanie ocenić wiarygodności ofiary. 30-40 proc. wyroków za gwałt to wyroki w zawieszeniu. Na policji, prokuraturze i w sądzie ofiary bywają wtórnie wiktymizowane – część z nich twierdzi, że cały proces prawny był dla nich bardziej bolesny niż sam gwałt.

Jak jeszcze wyglądają te rozwiązania, których zazdrości nam cała Europa? Według badań Fundacji na Rzecz Równości i Emancypacji „Ster” z 2015 r. co piąta kobieta w Polsce doświadczyła gwałtu. 92 proc. z nich nie zgłasza gwałtu na policję. Boją się, wstydzą lub nie wierzą w skuteczność wymiaru sprawiedliwości. Spośród tych 8 proc., które gwałt zgłoszą, aż 67 proc. spraw zostanie umorzonych. A to oznacza, że sporo ponad 90 proc. gwałcicieli chodzi wolno po ulicach.

To są te genialne rozwiązania? Jak mają się czuć skatowane przez oprawców i państwo ofiary przemocy, kiedy minister sprawiedliwości bez mrugnięcia okiem ogłasza, że Polska ma znakomite rozwiązania w kwestii ochrony kobiet? To wszystko jest wielka porażka wymiaru sprawiedliwości.

źródło: obszerne fragmenty artykułu Mai Staśko z portalu Wtv.pl

16 maja 2021