Rodzice dzieci z niepełnosprawnością z lękiem myślą o najbliższych miesiącach. W związku z koronawirusem i kwarantanną komisje lekarskie, które orzekają o przyznawaniu świadczeń pielęgnacyjnych bezterminowo odwołują terminy rozpraw.
Wiele dzieci z niepełnosprawnością wymaga ciągłej opieki, a to powoduje, że ich rodzice nie są w stanie pracować. Wstrzymanie wypłaty świadczeń pielęgnacyjnych oznacza dla nich brak środków do życia.
W wielu rodzinach za chwilę upłynie termin ważności dotychczasowego orzeczenia o niepełnosprawności dziecka. Tymczasem komisje orzecznicze są masowo odwoływane w związku z zaleceniami kwarantanny. A to oznacza, że zgodnie z prawem, po wygaśnięciu orzeczeń, nie będzie już przysługiwać świadczenie pielęgnacyjne. „Jak mamy żyć?” – pytają zrozpaczone matki, przypominając, że brak orzeczenia nie zwalnia ich z wydatków, które muszą ponosić, chociażby na leki.
Rodzice alarmują, że bez stosownego orzeczenia osoba niepełnosprawna traci nie tylko świadczenia, ale też przysługujące jej ulgi. Od 16 marca nie orzekają komisje niemal w całym kraju.
Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zapewnia, że zna sprawę i szuka rozwiązania. Pracuje nad zmianą przepisów. Wkrótce przedstawi konkretne rozwiązania.
źródło: WP



