Niepełnosprawność

Raport NIK. Warsztaty terapii zajęciowej nie dają pracy

Warsztaty terapii zajęciowej (WTZ) miały wspierać osoby z niepełnosprawnościami w powrocie na rynek pracy. Tymczasem, według raportu NIK, w latach 2021–2023 zatrudnienie podjęło mniej niż 2 proc. uczestników tych placówek. Główne problemy? Zbyt długa terapia, brak rotacji i praktycznie zerowa skuteczność rehabilitacji zawodowej.

Choć idea warsztatów terapii zajęciowej brzmi słusznie, kontrola przeprowadzona przez Najwyższą Izbę Kontroli pokazuje, że system nie działa tak, jak powinien. Niska skuteczność aktywizacji zawodowej, braki kadrowe, brak mierników i rotacji uczestników powodują, że osoby z niepełnosprawnościami często latami tkwią w warsztatach bez perspektywy zatrudnienia. Jednocześnie brakuje miejsc dla nowych uczestników. NIK w najnowszym raporcie punktuje słabości przepisów, systemu finansowania oraz nadzoru.

NIK: mniej niż 2 proc. uczestników WTZ znajduje pracę

Z danych NIK wynika, że w latach 2021–2023 mniej niż 2 proc. uczestników WTZ podjęło zatrudnienie. W ponad 60 proc. przypadków rehabilitacja trwała ponad 5 lat, a w skrajnych przypadkach nawet 18 lat. Tak długi czas pobytu w warsztacie to nie efekt skutecznego wsparcia, ale braku alternatyw i systemowych mechanizmów, które umożliwiłyby przejście osobom korzystającym z terapii na rynek pracy.

Problem pogłębia fakt, że wiele WTZ nie stosuje żadnych formalnych mierników skuteczności. Placówki nie są zobowiązane do analizy efektywności działań rehabilitacyjnych, a kadra bywa niepełna – raport ujawnia, że w niektórych placówkach brakowało psychologów czy specjalistów ds. rehabilitacji.

Brak rotacji w WTZ blokuje dostęp nowym uczestnikom 

Warsztaty z założenia miały przygotowywać do pracy i umożliwiać dalszy rozwój zawodowy w zakładach aktywności zawodowej (ZAZ), zakładach pracy chronionej (ZPCH) lub na otwartym rynku pracy. Tymczasem brak rotacji sprawia, że system jest zablokowany. Jedni uczestnicy tkwią latami w terapii, inni czekają na przyjęcie miesiącami, a nawet latami – Kontrolerzy NIK piszą o skrajnym przypadku, gdzie osoba czekała na miejsce w placówce WTZ aż trzy lata.

Na obszarze ośmiu skontrolowanych powiatów działały 24 WTZ, z czego ponad połowa (15 placówek) zlokalizowana była w samej Warszawie. Od 2007 roku uruchomiono jedynie dwie nowe placówki. W wielu regionach nie ma także miejsc w Środowiskowych Domach Samopomocy (ŚDS), które mogłyby stanowić alternatywę dla osób z mniejszym potencjałem zawodowym.

Finansowanie WTZ rośnie, ale efekty rehabilitacji nie

W latach 2021–2023 PFRON przeznaczył na działające WTZ ponad 70 mln zł, a samorządy dołożyły blisko 8 mln zł. Średni koszt skutecznej aktywizacji zawodowej jednego uczestnika okazał się jednak bardzo wysoki. Tymczasem jak ujawnia raport, brakuje jakiejkolwiek systemowej oceny efektywności wydatkowania tych środków.

Kontrolerzy NIK podkreślają w dokumencie, że zwiększone finansowanie nie przełożyło się na zwiększenie zatrudnienia uczestników. Placówki koncentrowały się na prowadzeniu terapii zajęciowej, ale bez realnych ścieżek dojścia do zatrudnienia. Uczestnicy warsztatów często obawiali się utraty świadczeń lub nie mieli środków na dojazdy do ewentualnego miejsca pracy.

NIK wykrywa nieprawidłowości i nadużycia w WTZ

Podczas kontroli ujawniono także szereg nieprawidłowości. W jednym z przypadków przez ponad 11 lat dwie instytucje otrzymywały dofinansowanie na tę samą osobę: zarówno WTZ, jak i pracodawca. PFRON przekazał na ten cel ponad 470 tys. zł. Na szczęście po ujawnieniu nieprawidłowości wprowadzono działania naprawcze.

Kontrola wykazała także, że 16 uczestników WTZ z Radomia i Torunia figurowało jednocześnie w bazie ZUS jako osoby zatrudnione. Siedmiu z nich pracowało u pracodawców otrzymujących dofinansowanie z PFRON. W związku z tym NIK zarekomendował stworzenie mechanizmu umożliwiającego bieżącą weryfikację danych pomiędzy systemem WTZ a bazą zatrudnienia.

Jak poprawić skuteczność WTZ? Rekomendacje NIK

Kontrola NIK nie ograniczyła się jednak wyłącznie do krytyki. W raporcie zaproponowano konkretne zmiany prawne i organizacyjne:

  • obowiązkowy okres próbny dla nowych uczestników,
  • system zachęt finansowych dla placówek skutecznie aktywizujących zawodowo,
  • opracowanie mierników i systemu oceny postępów rehabilitacji,
  • określenie kwalifikacji obowiązkowych dla kadry merytorycznej,
  • zwiększenie liczby ZAZ i ŚDS,
  • lepszy nadzór PCPR nad funkcjonowaniem WTZ,
  • usprawnienie wymiany danych między PFRON, ZUS i warsztatami.

Przedstawiony Raport NIK dostępny w pełnej wersji tutaj to sygnał alarmowy dla systemu rehabilitacji zawodowej. Jeśli WTZ mają rzeczywiście przygotowywać osoby z niepełnosprawnościami do życia zawodowego, muszą funkcjonować w nowej formule. Potrzeba nie tylko zmian prawnych, ale też zmiany filozofii działania: z biernej opieki – na realne wsparcie w drodze do pracy. Bez odpowiednich mechanizmów, środków i motywacji, osoby z niepełnosprawnościami pozostaną w systemie – bez szans na wyjście z niego ku samodzielności.

Źródło informacji i zdjęcia: cowzdrowiu.pl.

9 lipca 2025