Alkoholizm i inne uzależnienia
News, Uzależnienia

Alkoholizm i inne uzależnienia

Według szacunków Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), od alkoholu uzależnionych jest co najmniej 240 mln ludzi na świecie. Jak podaje GUS, w Polsce pijących alkohol do czterech dni w tygodniu jest blisko 4,7 mln, co stanowi 12 proc. populacji.

Najbardziej zagrożeni nadużywaniem alkoholu, jak wskazują najnowsze badania norweskie, są osoby bezdzietne i mężczyźni mieszkający samotnie, a na ilość spożycia przez nich alkoholu wpływa rodzaj wykonywanej pracy.

Na podstawie badań koordynowanych przez Wyższą Szkołę Finansów i Zarządzania w Warszawie sporządzono Diagnozę Społeczną, z której wynika, że w Polsce, najmniej nadużywających alkohol jest m.in. wśród nauczycieli szkół podstawowych, nauczycieli akademickich, i prawników. Na szczycie listy „miłośników mocnych trunków” są twórcy, artyści, literaci i dziennikarze.

Według danych lecznictwa odwykowego, każdego roku odnotowuje się od 120 do 130 tys. osób, które mają problem alkoholowy. Tylko 15 proc. korzysta z pomocy ochrony zdrowia, z czego 85 proc. stanowią mężczyźni, a tylko 15 proc. – kobiety. Są to jednak niepełne dane, ponieważ wiele kobiet pije skrycie, nie ujawnia się ze swoim problemem w obawie przed utratą praw do dzieci, wykluczeniem, potępieniem.

Jak widać, problem uzależnienia od alkoholu dotyczy wszystkich, niezależnie od wykształcenia, wykonywanego zawodu, statusu społecznego, choć, jak pokazują dane, są pewne grupy zawodowe, których problem dotyka częściej.

Zgodnie z wynikami raportu Deloitte, co piąty Polak zmaga się w swoim życiu przynajmniej z jednym z zaburzeń psychicznych, np. z depresją, które są następstwem różnego rodzaju uzależnień. Eksperci alarmują, że 3 mln naszych rodaków pije alkohol w sposób ryzykowny bądź szkodliwy, 9,5 mln pali nałogowo papierosy, a 1,5 mln doświadczyło depresji. Zwiększa się również liczba uzależnionych od internetu, zakupów, telefonu, od pracy. Sytuację dodatkowo pogarszają problemy z dostępem do psychoterapii. Czas oczekiwania na wizytę u terapeuty świadczącego usługi w ramach NFZ jest bardzo długi, a na prywatną terapię nie każdy może sobie pozwolić.

źródło: Gazeta Lekarska

26 maja 2020