Odłożone pieniądze po jednej stronie, długi po drugiej. Która kwota rośnie szybciej? Raport o finansach polskich gospodarstw domowych pozwala porównać obie sumy. Co z niego wynika i czy obraz pasuje do tego, co widzimy na własnych kontach?
Jedni odkładają na wakacje, inni trzymają pieniądze na wszelki wypadek. Ktoś liczy, ile rat zostało do spłaty. W każdym domu finanse wyglądają trochę inaczej. A co wychodzi, gdy spojrzymy na nie w skali całego kraju? Sprawdzili to autorzy Allianz Global Wealth Report 2026, analizujący dane za ubiegły rok. Zajrzyjmy do liczb, ale miejmy na uwadze, że nie opowiedzą nam historii każdego domowego budżetu.
Ile oszczędności, a ile długów mają polskie rodziny?
Zacznijmy od dwóch kwot. Na koniec 2025 r. polskie gospodarstwa domowe miały oszczędności i inwestycje warte 943,1 mld euro, czyli około 4,12 bln zł. Do spłaty było natomiast 209,3 mld euro, w przeliczeniu około 913 mld zł. Czy długi doganiają zgromadzone pieniądze? Tym razem rosły wolniej. Majątek finansowy zwiększył się o 14 proc., a zobowiązania o 4,1 proc. Na każde 100 zł oszczędności i inwestycji przypadało więc około 22 zł zadłużenia. Rok wcześniej było to około 24 zł. Do oddania mieliśmy więcej, ale odłożone środki i wartość inwestycji rosły szybciej.
Rekord padł w nowych oszczędnościach. W samym 2025 r. gospodarstwa domowe zgromadziły około 282 mld zł. To o 13,4 proc. więcej niż rok wcześniej. Te pieniądze odpowiadały za 56 proc. wzrostu aktywów w Polsce. Sporą część przyrostu zawdzięczaliśmy więc dokładaniu kolejnych środków. Na świecie wyglądało to inaczej: około 80 proc. wzrostu wynikało z tego, że posiadane już aktywa, np. akcje czy jednostki funduszy, zyskały na wartości.
A ile z tego przyrostu zjadła inflacja? Po jej uwzględnieniu majątek finansowy zwiększył się o 10 proc. To najwyższy realny wzrost w Europie Środkowej i Wschodniej. Nie chodziło więc tylko o większe kwoty na papierze. Zgromadzone środki miały też większą siłę nabywczą niż rok wcześniej.
Gdzie odkładamy pieniądze?
Konto, lokata, a może fundusz? Większość nowych oszczędności trafiła do banków. Na rachunkach i depozytach ulokowano około 177 mld zł, czyli 63 proc. pieniędzy odłożonych w 2025 r. Zmienił się też sposób inwestowania. Polskie gospodarstwa domowe sprzedały więcej akcji, niż ich kupiły. Różnica sięgnęła mniej więcej 35 mld zł. Jednocześnie na zakup jednostek funduszy inwestycyjnych przeznaczyły blisko 53 mld zł. Jak to działa? Wpłacamy pieniądze do wspólnej puli, a zarządzający funduszem decydują, w co je zainwestować.
Więcej pieniędzy znalazło się też w programach ubezpieczeniowych i emerytalnych. Łączna wartość zgromadzonych tam środków wzrosła o 27,8 proc. Czy Polacy zarobili tyle na swoich wpłatach? Z tych danych nie możemy tego wyczytać. Pokazują wzrost całej puli, którą powiększają również kolejne wpłaty. Same liczby nie powiedzą nam też, gdzie najlepiej ulokować własne oszczędności. Najpierw trzeba ustalić, na co zbieramy, kiedy będziemy potrzebować pieniędzy i jakie ryzyko jesteśmy gotowi przyjąć.
Oczywiście każdą decyzję powinna poprzedzać analiza swoich celów inwestycyjnych oraz świadomość ponoszonego ryzyka
– wyjaśnia Robert Hoerberg, prezes TFI Allianz Polska.
Pieniądze na nagłą naprawę samochodu chcemy mieć pod ręką. Te odkładane na emeryturę mogą poczekać znacznie dłużej. Obie kwoty są oszczędnościami, ale każda ma inne zadanie i przyda nam się w innym momencie.
Źródło: kobieta.gazeta.pl. Zdjęcie ilustracyjne – fot. Shutterstock.




