Bezdomność

Koszalin. Dom Miłosierdzia Bożego apeluje o łóżka oraz materace 

Dom Miłosierdzia Bożego w Koszalinie, jak co roku, jest oblegany przez potrzebujących. Szczególnie zimą wielu szuka tu schronienia przed chłodem. Dom może pomagać dzięki wsparciu darczyńców, jednak obecnie brakuje łóżek i materacy, by przygotować kolejne miejsca.

Zimą do namiotu przy Domu Miłosierdzia przychodzi najwięcej osób. Mogą ogrzać się i zjeść ciepły posiłek. – Obiady są dobre, gorąca herbata teraz w okresie zimowym. Zawsze gorący posiłek. Ogoli się człowiek, wykąpie, warunki są dobre – mówi koszalinianin potrzebujący pomocy.

Schronienia przed chłodem szukają także w murach Domu Miłosierdzia. Jest on otwarty całą dobę. Najczęściej trafiają tu zmarznięci, schorowani bezdomni, ale również osoby, które po domowych konfliktach nie mają gdzie spędzić nocy.

Czasami w jednym dniu przychodzi kilka osób i prosi o pomoc – podkreśla siostra Łucja z Domu Miłosierdzia Bożego w Koszalinie.

Oprócz ciepłego kąta często potrzebują także pomocy lekarzy, prawników czy psychologów. W ostatnich tygodniach zgłosiło się tak wielu potrzebujących, że zaczęło brakować wolnych miejsc. – Jesteśmy takim miejscem, gdzie nie oczekujemy dowodu ani dokumentów. Jest potrzeba – pomagamy. W ostatnich dniach wiele osób spało na materacach na podłodze, bo nie mieliśmy wystarczającej liczby łóżek – zaznacza ks. dr Radosław Siwiński, prezes Stowarzyszenia Dom Miłosierdzia w Koszalinie. Dlatego wolontariusze apelują o łóżka, najlepiej piętrowe, oraz materace.

Dzisiaj potrzebujemy co najmniej 20–30 łóżek piętrowych, by móc przyjąć więcej osób – dodaje ks. dr Radosław Siwiński, prezes Stowarzyszenia Dom Miłosierdzia w Koszalinie.

Obecnie w trzech domach Stowarzyszenia Dom Miłosierdzia mieszka prawie 170 osób. Wszystkich trzeba też nakarmić, dlatego stale można przekazywać żywność, taką jak warzywa, kasze, makarony, czy przyprawy.

Źródło: szczecin.tv.pl. Zdjęcie ilustracyjne – fot. Shutterstock.

29 stycznia 2025