Każde dziecko z niepełnosprawnością ma możliwość realizowania obowiązku szkolnego i obowiązku nauki w szkole na równych zasadach. W teorii wydawałoby się, że system prawny zabezpiecza ich potrzeby. W praktyce często dzieci z diagnozą traktowane są jako „trudne”.
Są wypychane poza system szkół ogólnodostępnych, kierowane do szkół specjalnych albo do nauczania indywidualnego. Te, które w szkole zostają, są często dyskryminowane, a ich potrzeby nie są realizowane.
Edukacja włączająca w polskich szkołach to wciąż trudny temat. Tomasz Kosmalski twierdzi, że jest to związane z obowiązującym u nas pruskim systemem edukacyjnym, obciążonym dodatkowo balastem kilkudziesięciu lat komunizmu.
Jest to szkoła, która naucza ex cathedra, jednostka nie ma w niej znaczenia, musi dostosować się do grupy. Na takim gruncie ciężko jest budować nowoczesną, włączającą edukację
– uważa nauczyciel, który z uwagi na nieudolność systemu porzucił pracę w szkole publicznej.
Nauczyciel wymienia trzy główne bolączki polskiego systemu edukacyjnego.
Mamy niedofinansowane szkoły, przestarzały system i złą mentalność. Założenia systemu edukacji włączającej świetnie wyglądają na ministerialnych stronach, w założeniach szkolnych, ale realia są zupełnie inne. Bez głębokiej reformy nie ruszymy do przodu, będziemy żyli w stagnacji i uciekali od problemu
– mówi Kosmalski.
Olga Legosz jest mamą Tosi z autyzmem i autorką popularnego konta na Instagramie, gdzie opowiada między innymi o wychowywaniu dziecka ze szczególnymi potrzebami. Jej zdaniem kluczowa jest edukacja społeczna, która zmieni postrzeganie osób z niepełnosprawnością.
Dzisiaj my je widzimy w jakimś ubóstwie, przychodzą nam na myśl słowa „zaopiekować się”, „pomóc”, a więc traktować je jako osoby słabsze, o mniejszych możliwościach, bez podmiotowości
mówi aktywistka.
Kilka miesięcy temu do Sejmu trafił prezydencki projekt ustawy o asystencji osobistej. Wdrożenie takiej asystencji jest w Polsce bardzo potrzebne.
Zobaczylibyśmy na ulicach, w sklepach, na koncertach czy w innych miejscach, że te osoby z niepełnosprawnością są i funkcjonują. Mogłyby wrócić na rynek pracy, zacząć ze swojej pracy płacić podatki
– wylicza Olga Legosz.
Źródło: oprac. za trojka.polskieradio.pl. Zdjęcie ilustracyjne – fot. archiwum.




