Bohaterowie – tak o wolontariuszach, którzy pomagają wejść, a często nawet wnoszą na własnych plecach osoby z niepełnosprawnością w Tatry mówią ci, którzy bez ich pomocy w góry nigdy sami nie daliby rady wejść.
W Bukowinie Tatrzańskiej rozpoczęło się szkolenie kilkuset wolontariuszy, którzy staną się „szerpami nadziei” dla osób z niepełnosprawnością.
Kryteria są bardzo szerokie. Szukamy ludzi, którzy nie tylko kochają góry i mają doświadczenie w poruszaniu się po nich, ale są zarazem otwarci na drugiego człowieka. Muszą to być ludzie, którzy mają potrzebę robienia czegoś dobrego dla drugiego człowieka
– zaznacza Marta Mazur-Sokołowska, wiceprezes Fundacji Szerpowie Nadziei.
Nowi szerpowie przeszli szkolenia teoretyczne, aby w sobotę 11 maja wyruszyć w Tatry ze skarbami. Tak określane są osoby z niepełnosprawnością, które nie są w stanie samodzielnie iść na górski szlak. Ruszyli z parkingu z Wierch Porońca i udali się na Rusinową Polanę. Część poszła dalej na Gęsią Szyję. Tych kilka godzin wspólnej wędrówki sprawia, że zawiązuje się przyjaźń, a szerpowie mówią, że stają się wszyscy wielką rodziną. Nawet po zakończonych wyprawach utrzymują ze sobą kontakt, spotykają się i umawiają na wycieczki indywidualnie.
O tym jak potrzebna jest taka akcja pomocy świadczyć może ilość zgłoszeń od skarbów. W godzinę po otwarciu zapisów – było dwa razy więcej chętnych, niż miejsc.
Źródło: podhale24.pl. Zdjęcie ilustracyjne – fot archiwum.




