Niepełnosprawność

Morze bardziej dostępne dla niepełnosprawnych

Gdańsk, Sopot, Sarbinowo, Karwia, Świnoujście, a ostatnio także Kołobrzeg – wszędzie tam za sprawą kampanii posłanki Iwony Hartwich (KO) z Torunia i dobrej woli samorządów pojawiły się kładki lub maty. Osoby na wózkach czy inaczej niepełnosprawne mogą dotrzeć do lustra wody, zanurzyć nogi w Bałtyku, być blisko morza.

„Dostęp do plaży to nie łaska” – podkreśla parlamentarzystka z Torunia. Rok temu, we wrześniu, Iwona Hartwich rozpoczęła swoją kampanie na rzecz udogodnień dla osób z niepełnosprawnościami na wakacjach. Po ubiegłorocznym lecie bowiem miała tyle żali i skarg na „wykluczenie plażowe” od takich osób i i opiekunów, że postanowiła: dość!

Swój list otwarty posłanka wystosowała do władz samorządowych gmin nadmorskich, samorządów regionów turystycznych oraz władz największych kurortów w Polsce.

Kładki i maty na plażach. Niepełnosprawni docierają do samego morza. Wreszcie!

-Zwracam się z apelem dotyczącym podstawowego prawa osób z niepełnosprawnościami – prawa do równego dostępu do miejsc wypoczynku i rekreacji. Wciąż w wielu nadmorskich miejscowościach, takich jak Kołobrzeg, Świnoujście, Sarbinowo, Jantar, Hel, Władysławowo i inne, brakuje kładek prowadzących bezpośrednio do linii brzegowej. Oznacza to, że osoby poruszające się na wózkach inwalidzkich nie mają możliwości dotarcia do samego morza i skorzystania z kąpieli. To sytuacja, która wyklucza całe rodziny i odbiera im prawo do pełnego wypoczynku – podkreślała rok temu parlamentarzystka.

W żadnym wypadku jednak aktywność Iwony Hartwich nie ograniczała się tylko do apelowania. – Jeździłam wraz ze współpracownikami do tych letniskowych miejscowości, odwiedzałam samorządy, które zareagowały, rozmawiałam o tym, jak te udogodnienia mają wyglądać. I są konkretne efekty! – mówi posłanka.

Jakie? Jako pierwsze zareagowały w ubiegłym roku już samorządy Gdańska i Sopotu, wprowadzając udogodnienia. Następnie kładki (drewniane zazwyczaj, o odpowiedniej szerokości i stabilności) lub specjalne maty pojawiły się w Sarbinowie, Karwi, Świnoujściu. A ostatnio – na plaży przy molo w Kołobrzegu.

To nie są wielkie koszty, a różnica – ogromna! Także dla seniorów i matek z dziećmi

Doświadczenia tych samorządów już pokazały dokładnie to, o czym przed rokiem mówiła Iwona Hartwich: tu nie chodzi o kosztowne inwestycje!

Niedawno Anna Mieczkowska, prezydentka Kołobrzegu, z radością prezentowała turystom i mieszkańcom matę na wspomnianej plaży przy molo. Pozwala ona wreszcie osobom na wózkach inwalidzkich dojechać do samego lustra wody, zanurzyć nogi w Bałtyku, po prostu – być nad samym morzem. Wcześniej musieli zostawać daleko od linii brzegowej, bo przecież piaszczysta plaża nie dawała szans zjechania nad wodę.

Inwestycja nie była kosztowna, a poczyniła kolosalna różnicę dla wielu osób. Przy okazji – jak podkreśla prezydentka Kołobrzegu – mata służy też dobrze rodzicom z wózkami dziecięcymi czy po prostu starszym osobom, które mają ograniczenia ruchowe.

Dodajmy, że osoba poruszająca się na wózku nadal nie będzie mogła samodzielnie jeszcze wjechać do morza (znajdzie się przy nim dopiero). Do tego potrzebny jest specjalny wózek amfibijny, który umożliwia poruszanie się po piasku i wodzie.

Takie rozwiązanie wprowadziły w tym roku właśnie Gdańsk oraz Gdynia w ramach programów pilotażowych. Dzięki amfibijnym wózkom osoby niepełnosprawne mogą, przy wsparciu osób towarzyszących, mieć bezpośredni kontakt z wodą i bezpiecznie korzystać z kąpieli w morzu. Na tę chwilę są to jedyne miasta w Polsce oferujące takie udogodnienia na swoich plażach.

Posłanka: „To nie koniec. Jeszcze jest sporo do zrobienia”

– Cieszą mnie te konkrety, ale to nie koniec mojej akcji. Nad polskim morzem jest jeszcze sporo do zrobienia w kwestii jego dostępności dla osób z niepełnosprawnościami. Będę konsekwentnie działać dalej – zapewnia parlamentarzystka, która sama jest mamą niepełnosprawnego Kuby (już dorosłego).

Metoda jest jedna: apelować, przekonywać, spotykać się i rozmawiać. Sporo nadmorskich miejscowości, ale i innych wakacyjnych kurortów powinno jeszcze zareagować i wprowadzić wreszcie choćby takie najprostsze udogodnienia właśnie, jak maty czy kładki. Iwona Hartwich liczy, że przekona je przykład wspomnianych wyżej samorządów, które przecież majątku nie zainwestowały, a zmieniły oblicze swoich plaż znacząco.

– Zapewnienie dostępu do plaży czy kąpieliska dla osób z niepełnosprawnościami nie jest łaską – jest obowiązkiem wobec obywateli. A nikt nie powinien być obywatelem drugiej kategorii. Powtarzam, że te rozwiązania są proste i wcale nie muszą być kosztowne. W innych krajach Europy jest to standard. W tym kierunku musimy zmierzać -ten przekaz posłanki Iwony Hartwich pozostaje aktualny. Swoją kampanię będzie kontynuować.

Posłanka przypomina też, że samorządy w Polsce pobierają opłaty klimatyczne, a także korzystają z funduszy turystycznych i inwestycyjnych. Te środki powinny służyć poprawie dostępności i likwidacji barier, a nie być przeznaczane wyłącznie na inwestycje komercyjne czy estetyczne.

WAŻNE. Trzy główne postulaty posłanki Iwony Hartwich z Torunia

Iwona Hartwich w swoim apelu do samorządowców wymienia trzy główne postulaty.

  • Pierwszy to zapewnienie w każdej miejscowości nadmorskiej i w każdym dużym kurorcie turystycznym co najmniej jednego w pełni dostępnego wejścia do wody osobie poruszającej się na wózku inwalidzkim.
  • Drugi to uwzględnienie potrzeb osób z niepełnosprawnościami w planach zagospodarowania przestrzennego i inwestycjach turystycznych.
  • Trzecim postulatem natomiast jest wykorzystanie opłat klimatycznych oraz funduszy unijnych na likwidację barier architektonicznych w miejscach wypoczynku.

Źródło informacji i zdjęcia: nowości.com.pl.

 

4 września 2026