Video

Niepełnosprawni z Piły wyjechali na wózkach do Machu Picchu

Wózki na Machu Picchu – to nieformalna nazwa wyprawy sześciorga niepełnosprawnych osób do Peru. Wyprawa 13 listopda wyruszyła z Piły.  

Najpierw busem do Warszawy, potem samolotem do Amsterdamu. Przez 12 godzin, aż do Limy nad Ocean Spokojny. I znów samolotem — tym razem do Cusco, które w miejscowym języku keczua oznacza po prostu pępek świata.

Nie spodziewałem się aż tak wielkiej wyprawy i tego, że będzie to aż tak dalekie miejsce. Myślę, że nikt z nas, siedzących tutaj, jeszcze tak daleko się nie wybierał 

– stwierdził Piotr Przybylski, uczestnik wyprawy na Machu Picchu.

Machu Picchu – stare miasto inkaskich władców – to spełnienie marzeń dla wielu. Dla Martyny, która od dziecka spędzała długie godziny na rehabilitacji przy muzyce andyjskiej, ta wyprawa to szczyt szczytów jej pragnień.

Ta kultura jest mi bardzo bliska sercu, i gdybym mogła się urodzić w innej kulturze, to właśnie byliby to Indianie. Zawsze ciągnęło mnie do Peru i w góry Andów 

– wyznała Martyna Poźniak, uczestniczka podróży.

Trudności się nie boją, bo codziennie pokonują ich wiele. Wyzwaniem było chociażby wyrobienie pierwszego paszportu.

Machu Picchu będzie ekstra, będę jak Hilda, dorównam poszukiwaczom przygód, o których mama mi czytała w książkach 

– powiedział Mateusz Symański, uczestnik wyprawy.

Źródło informacji i zdjęcia: asta24.pl.

17 listopada 2024