Przepisy pandemiczne miały ułatwić życie niepełnosprawnych. I ułatwiły. Tyle że teraz spowodują zator. Bo aż 400 tys. osób będzie musiało w jednym czasie odnowić uprawnienia. Czy to oznacza, że niepełnosprawni wkrótce stracą swoje przywileje?
Osobom niepełnosprawnym należą się pewne przywileje. Te wynikają wprost z orzeczenia i np. dołączonej do niego karty parkingowej. Orzeczenia takie są jednak wydawane na określony czas. Trzeba je okresowo przedłużać. A to pierwszy z problemów. Drugi jest taki, że we wrześniu będziemy mieli kumulację. Bo dokładnie 30 września 2024 r. wygasną dokumenty, których ważność była ustawowo przedłużana z uwagi na pandemię
Taka sytuacja powoduje, że teraz wniosków o wydanie nowych dokumentów będzie dosłownie zatrzęsienie. Według wstępnych szacunków przed zespołem do spraw orzekania o niepełnosprawności będzie musiało się pojawić nawet 400 tys. osób. Na taką właśnie liczbę powołuje się serwis Infor.pl.
Jednostki nie będą miały zatem możliwości przeprowadzenia komisji dla każdej z nich. To musi się przeciągnąć w czasie na co najmniej kilka tygodni, a być może i miesięcy. To z kolei mogłoby doprowadzić do sytuacji, w której niepełnosprawni na ten czas stracą orzeczenia i karty parkingowe. W efekcie nie tylko nie zaparkują na niebieskiej kopercie, ale także stracą środki do życia. Mogłoby, ale jest szansa na to, że tak właśnie się nie stanie. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej pracuje właśnie nad nowelizacją przepisów.
Idea zmiany zaproponowanej przez MRPiPS jest prosta. Chodzi o to, aby niepełnosprawny zachował swój status przez okres oczekiwania na wydanie nowego orzeczenia. Warunek będzie jeden. Konieczne stanie się złożenie do 30 września 2024 r. wniosku o komisję i nowe orzeczenie. Ten musi wpłynąć do powiatowego lub miejskiego zespołu do spraw orzekania o niepełnosprawności. Przedłużenie uprawnień ma obowiązywać przez maksymalnie 6 miesięcy, a konkretnie do ostatniego dnia szóstego miesiąca następującego po dacie określającej tę ważność.
Niepełnosprawny nie może zignorować sytuacji. Po pierwsze dlatego, że po wygaśnięciu orzeczenia straci wszystkie swoje uprawnienia. W tym np. do renty. Po drugie dlatego, że z nieważną karta nie będzie w stanie zaparkować na niebieskiej kopercie. Będzie mu groziła za to kara.
Nieuprawnione parkowanie na niebieskiej kopercie (taka będzie kwalifikacja czynu) oznacza aż 800 zł mandatu. Do konta kierującego dopisanych zostanie też 6 punktów karnych. Jeżeli policjanci uznają nieważną kartę za posługiwanie się kartą parkingową w sposób nieuprawniony, kierujący za zatrzymanie pojazdu na kopercie dostanie już 1200 zł mandatu i 6 punktów karnych. Poza tym istnieje możliwość odholowania pojazdu na parking depozytowy. To oznacza kolejne problemy i koszty.
Źródło: oprac. za moto.pl. Zdjęcie ilustracyjne – fot. archiwum.




