Trzy kondygnacje i kilkadziesiąt schodów, wiele razy każdego dnia muszą pokonywać niepełnosprawni fizycznie i intelektualnie podopieczni koszalińskich Warsztatów Terapii Zajęciowej i Ośrodka Rehabilitacyjno-Edukacyjno-Wychowawczego.
Winda, która służyła im od niemal ćwierćwiecza, zepsuła się. Na nową trzeba poczekać co najmniej kilka miesięcy. Opiekunowie i rodzice zbierają pieniądze na tak zwany schodołaz, ale to koszt ponad 20 tysięcy złotych.
Problemu nie było, dopóki działała winda. Po niemal ćwierćwieczu eksploatacji urządzenie zepsuło się i teraz 30 podopiecznych ośrodka, a także prawie 10 niepełnosprawnych fizycznie uczestników działających w tym samym budynku warsztatów terapii zajęciowej, musi w drodze na ćwiczenia pokonywać kilkadziesiąt schodów. Bez pomocy zatrudnionych tam rehabilitantów byłoby to niemożliwe.
Nowa winda kosztuje około 220 tysięcy złotych. Władze miasta wystąpią do Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych o dofinansowanie zakupu urządzenia, a same zadeklarowały pokrycie wkładu własnego. Cała związana z tym procedura potrwa jednak co najmniej kilka miesięcy.
Nowa winda kosztuje około 220 tysięcy złotych. Władze miasta wystąpią do Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych o dofinansowanie zakupu urządzenia, a same zadeklarowały pokrycie wkładu własnego. Cała związana z tym procedura potrwa jednak co najmniej kilka miesięcy.
Windę doraźnie może zastąpić tak zwany schodołaz. Urządzenie montowane na schodach można kupić od ręki, bez żadnych procedur, a co istotne, można je wykorzystywać także poza ośrodkiem, na przykład podczas wycieczek.
By kupić schodołaz, trzeba uzbierać 21 tysięcy złotych. Datki można wpłacać na konto Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną w Koszalinie.
Źródło: oprac. za szczecin.tvp.pl. Zdjęcie ilustracyjne – fot. Shutterstock.




