Niepełnosprawność

Zeszli z niepełnosprawnymi do Jaskini Radochowskiej

W sobotę 19 września br. trzynaście osób niepełnosprawnych – dzieci i dorosłych – odkrywało piękno Jaskini Radochowskiej. Możliwość, której samodzielnie nigdy nie byliby w stanie zrealizować, stworzyli im wolontariusze z Fundacji Szerpowie Nadziei we współpracy ze Speleoklubem Wrocław, Grupą Ratownictwa Jaskiniowego i opiekunami jaskini.

Bez wątpienia dla trzynastu Skarbów – jak nazywają ich Szerpowie, czyli wolontariusze z Fundacji Szerpowie Nadziei – to był jeden z najbardziej niezwykłych dni w ich życiu: zeszli pod ziemię, do jednej z niewielu udostępnionych do zwiedzania jaskiń, która zachowała swój naturalny charakter, czyli Jaskini Radochowskiej. Nie ma tutaj siatek, wytyczonych i oświetlonych chodników – jest jaskinia ze swoim pięknym i surowością: z wąskimi przejściami, przez które trzeba się przeciskać, gdzie jedynym źródłem światła jest czołówka na kaskach. – Chcieliśmy pokazać Skarbom, ich rodzicom i zdrowym dzieciom, które są w rodzinie, że jaskinia to nic strasznego. Dajemy im namiastkę bycia grotołazem – mówi Adam Leksowski z wrocławskiego speleoklubu, przez Szerpów nazywany ojcem realizacji całego przedsięwzięcia.

Sam pomysł „speleoszerpowania”, czyli zabrania osób niepełnosprawnych pod ziemię do jaskiń, pojawił się w zeszłym roku. Pomysłodawczynią jest Katarzyna Piotrowska z Fundacji Szerpowie Nadziei, która chciała spełnić marzenie swojej przyjaciółki poruszającej się na wózku, o zwiedzeniu jaskini. Do tej pory Szerpowie Nadziei realizowali marzenia niepełnosprawnych o zdobywaniu szczytów górskich. Od pięciu lat organizują specjalne wyprawy górskie dostosowane do indywidualnych potrzeb. Jak sami mówią, budują społeczność, gdzie niepełnosprawność staje się wyzwaniem do pokonania, a nie ograniczeniem. Dzięki zaangażowaniu wielu osób, niepełnosprawni ruchowo docierają m.in. do Morskiego Oka, Doliny Pięciu Stawów, a także zdobywają Giewont. Zainteresowanie tego typu wyprawami jest ogromne, a marzenia osób niepełnosprawnych nie sięgają tylko szczytów, ale także i…podziemi. Grupa „speleoszerpowa” wystartowała w zeszłym roku i zaliczyła od tego czasu już raz Jaskinię Radochowską oraz jaskinie Jury Krakowsko-Częstochowskiej. W tym roku powrócili do Radochowa z nową grupą.

Wyprawa z niepełnosprawnymi pod ziemię to nie lada wyzwanie – trzeba pokonać szereg ograniczeń – w grupie są osoby z niepełnosprawnością intelektualną, z problemami ruchowymi, z niedowładem rąk czy nóg, poruszający się na wózkach – ci ostatni wnoszeni byli do jaskini na tzw. desce do transportu poszkodowanych w górach, a grotołazi i ratownicy jaskiniowi nieśli ich przez całą trasę. Na każdą osobę niepełnosprawną przypada kilku wolontariuszy, więc cała wyprawa to ogromne wyzwanie organizacyjne i logistyczne. Osobom niepełnosprawnym towarzyszą także rodzice, ale dla nich to też zupełnie odmienne od codzienności wydarzenie, bo opiekę nad niepełnosprawnym dzieckiem przejmują wolontariusze, dla rodziców jest to więc rzadka chwila wytchnienia: – Czasem słyszymy, że to są takie momenty, kiedy oni pierwszy raz mogli być sami, bez swojego dziecka – mówi Katarzyna Piotrowska. – A my mamy coraz większy smak na to, żeby takie eventy się odbywały.

Wyprawa do Jaskini Radochowskiej była możliwa dzięki życzliwości i otwartości na tego typy wydarzenia władz gminy Lądek-Zdrój – uczestników odwiedził zresztą burmistrz Tomasz Nowicki – oraz opiekunki jaskini Natalii Wellmann-Piotrowicz: – To jest druga edycja tego wydarzenia, pierwszy raz speloszerpowanie zrobiliśmy w ubiegłym roku i powiem szczerze, że bardzo nam się to udało. Na co dzień nie jesteśmy w stanie oprowadzić osób niepełnosprawnych ruchowo, ponieważ nasza jaskinia jest miejscami wąska, korytarze są dosyć niskie, nie idziemy wymurowanym chodnikiem, więc jej przejście to dla zdrowego człowieka wymaga trochę wysiłku i gimnastyki i nie ma szans, żebyśmy w normalnym zwiedzaniu jeszcze oprowadzali osoby niepełnosprawne. I tutaj właśnie akcja speloeszerpowanie wyszła naprzeciw tym potrzebom. Okazało się że jest bardzo dużo osób niepełnosprawnych, które chętnie zwiedziłyby jaskinię, ale nie maja takiej możliwości. I ta akcja właśnie odpowiada na te potrzeby.

Podczas tegorocznej wyprawy czwórka osób niepełnosprawnych była z gminy Lądek-Zdrój, w przyszłych edycjach organizatorzy chcą, żeby większość uczestników pochodziła właśnie z ziemi kłodzkiej i z taką propozycją organizatorzy wyjdą w przyszłym rok.

Źródło informacji i zdjęcia: 24klodzko.pl.

24 września 2026